W pierwszym niedzielnym spotkaniu siódmej kolejki francuskiej Ligue 1 Valenciennes sensacyjnie rozgromiło Olympique Marsylię 4:1. Są to pierwsze stracone punkty przez zespół gości w tym sezonie.



Po sześciu wygranych z rzędu mecz ze sklasyfikowanym w środku tabeli Valenciennes miał być może nie formalnością, ale to Marsylia była w tym spotkaniu zdecydowanym faworytem. Jednak już po 45 minutach było wiadomo, że zwycięskiej passy nie uda się przedłużyć.

Wynik meczu otworzył w 16. minucie Gael Danic. Pomocnik gospodarzy wspaniale uderzył z rzutu wolnego zza pola karnego i Steve Mandanda nie mógł w tej sytuacji nic zrobić. Jak się z czasem okazało, to był dopiero początek kłopotów golkipera gości w tym spotkaniu.

W 34. minucie drugiego gola dla gospodarzy zdobył Anthony Le Tallec, a pięć minut później jako trzeci na listę strzelców wpisał się Foued Kadir. Gracz Valenciennes w tej sytuacji wykorzystał prezent właśnie od Mandandy, który tak nieszczęśliwie wyrzucał piłkę, że ta trafiła pod nogi Kadira. Ten uderzając na pustą bramkę z około 20 metrów nie mógł się pomylić.

Po przerwie prowadzenie gospodarzy na 4:0 podwyższył Le Tallec, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z lewej strony autorstwa Kadira. Dla byłego napastnika Auxerre dwa zdobyte gole były premierowymi trafieniami w obecnym sezonie. Liderowi francuskiej ekstraklasy dopiero w doliczonym czasie gry udało się zdobyć honorową bramkę. Na listę strzelców wpisał się Jordan Ayew, który pojawił się na boisku.w trakcie drugiej części meczu.


Źródło: Eurosport