Przypominamy że użytkowanie forum jest równoznaczne z akceptacją zasad regulaminu oraz wyrażeniem zgody na używanie plików Cookies.
Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4, 651 odsłon

Wszystko co związane z najróżniejszymi dyscyplinami sportowymi, najważniejsze wydarzenia, wyniki.

Temat: Reprezentacja Polski wygrała Ligę Światową 2012

Tagi tematu:
  1. Post #1
    H@ nad H@
    Avatar lavoks
    O użytkowniku

    Dołączył
    3816 dni temu
    Mieszka w
    Centrum Polski - GDYNIA!!
    Wiek
    92
    Postów
    4
    Status
    Offline
    Społeczności

    Reprezentacja Polski wygrała Ligę Światową 2012

    Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii wygrała Ligę Światową. W wielkim finale rozegranym w Sofii Biało-Czerwoni po wspaniałym meczu zwyciężyli mistrzów olimpijskich, reprezentację USA 3:0 (25:17, 26:24, 25:20). Polscy siatkarze w turnieju finałowym nie przegrali spotkania, byli zdecydowanie najlepszym zespołem rozgrywek.
    fot. NIKOLAY DOYCHINOV

    Swój pierwszy w historii finał Ligi Światowej reprezentacja Polski zaczęła bardzo nerwowo. Amerykanie, którzy wygrali rozgrywki w 2008 roku, szybko wyszli na prowadzenie 3:1. Biało-Czerwoni szybko odzyskali wigor, zaczęli kontrować rywali i przy dobrej zagrywce Zbigniewa Bartmana wyszli na prowadzenie 6:3. Amerykanie nie potrafili przebić się przez polski blok, mieli kłopoty w ataku i na pierwszej przerwie technicznej przegrywali 6:8. Zespół Alana Kinpe'a widząc przewagę rywali na siatce postawił na mocny serwis, którym utrudniał Polakom grę. Szybko zrobiło się po 9, ale Biało-Czerwoni znaleźli się w opałach, bo w jednym ze starć pod siatką nogę skręcił środkowy Marcin Możdżonek. Zastąpił go w składzie mistrz Polski 2012, Grzegorz Kosok.








    Polacy mieli znakomicie rozpracowanych taktycznie Amerykanów. To między innymi dlatego nie mieli większych problemów z odbudowaniem przewagi i prowadzeniem 16:13. Zadziałała taktyczna zagrywka, swoje robił blok, kontry zaś wykańczali wspaniale Bartosz Kurek i Zbigniew Bartman. Kurek postanowił zapisać się też w statystykach zagrywki, bo jego as serwisowy doprowadził do najwyższego prowadzenia Polaków w secie, 17:13. W zespole USA brakowało lidera, który w trudnych momentach wziąłby na siebie ciężar gry na swe barki. Clayton Stanley i Matthew Anderson grali poprawnie, ale nie byli bezbłędni. Knipe sięgnął po Williama Priddy'ego, swoją gwiazdę trzymaną do tej pory w rezerwie, ten jednak nie pomógł wiele. Za to w reprezentacji Polski wspaniałą zmianę zadaniową na zagrywkę dał Michał Ruciak. Siatkarz ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zagrał dwa asy serwisowe (22:16) i tego seta Polacy nie mieli już prawa przegrać. Walkę zakończył atakiem z prawej strony Zbigniew Bartman. Polacy rozbili Amerykanów 25:17.




    Druga partia zaczęła się od wyrównanej walki. Amerykanie lepiej przyjmowali zagrywkę, "pomógł" im też nieco Zbigniew Bartman, który dwa razy zaatakował w aut (5:5). Zacietą walkę lepiej znieśli Polacy, wrócili na prowadzenie po autowym ataku Stanley'a (10:9), szybko jednak je stracili, bo atakujący reprezentacji USA dwa razy wspaniale wykończył kontrataki (12:10). Polaków do walki przywrócił Kurek, siejący popłoch zagrywką w szeregach Jankesów. Po drugiej stronie siatki wychodził z siebie Stanley, który dwoma asami serwisowymi "przeciągnął" wynik na stronę swojego zespołu (15:13). Jeszcze gorzej było po drugiej przerwie technicznej, Amerykanie zagrywali bardzo mocno i budowali prowadzenie (17:14), aż o czas poprosił Andrea Anastasi. Do walki Biało-Czerwoni poderwali się dzięki Michałowi Winiarskiemu, który swym asem serwisowym (17:18) pokazał, że i Polacy mogą rywalom odpłacić pięknym za nadobne.
    Końcówka seta była pokazem siatkówki na najwyższym światowym poziomie. Gdy z lewej strony trafił Stanley, zaraz Polacy odpowiedzieli atakiem Kurka. Po asie serwisowym, zdobytym szczęśliwie, gdy piłka zatańczyła na siatce i wpadła w boisko rywala, Bartmana znów był remis (20:20) i szansa dla reprezentacji Polski na wygranie drugiego seta w finale. Emocje sięgnęły zenitu, Polacy ścigali się z czasem i siłą rywali. Na boisku zjawił się bohater końcówki pierwszego seta, Michał Ruciak. Zaserwował wspaniale, Amerykanie rozegrali do Stanley'a, ale Michał Winiarski wspaniałym blokiem zatrzymał atak rywala. Kolejny serwis Ruciaka i znów atak reprezentantów USA nadział się na "czapę"! W tym momencie Biało-Czerwoni prowadzili 24:22, dzięki "Drutewowi" znaleźli się bardzo blisko szczęścia. Amerykanie nie dawali za wygraną, przy piłce setowej dla Polaków zablokowali atak Winiarskiego i pozostali w grze (24:24). Dwie akcje później polscy kibice oszaleli z radości - po zaciętej wymianie blok Amerykanów obił Zbigniew Bartman, piłka poszybowała w aut a polscy siatkarze aż skoczyli do góry. Wygrali 26:24 i w finale objęli prowadzenie z mistrzami olimpijskimi 2:0.
    Prowadzenie 2:0 z Amerykanami nie dawało Biało-Czerwonym żadnej pewności, że rywal jest już niezdolny do walki. Amerykanie zwykli patrzeć w przyszłość optymistycznie i od pierwszej piłki trzeciej odsłony zaczęli z właściwą sobie radością walczyć o zwycięstwo. Polacy znaleźli na nich sposób, wspaniałą zagrywką i jeszcze lepszym blokiem przybijali ataki rywali do parkietu po ich stronie siatki. Na pierwszej przerwie technicznej gracze Anastasiego prowadzili 8:7, po niej nabrali wiatru z żagle i zaczęli budować przewagę, która da upragnione zwycięstwo. Udane kontry w wykonaniu Bartmana i Kurka dały jeszcze wyższe prowadzenie (10:8), dały też drużynie niezwykłą pewność siebie, siłę i energię potrzebną do odniesienia zwycięstwa. Gdy Kurek po raz kolejny obił blok Amerykanów, ci tylko bezradnie na siebie spoglądali (13:10).
    Nasz najlepszy siatkarz w niedzielny wieczór po chwili jeszcze mocno zaserwował i wystrzelił w górę z radości, bo przechodzącą piłkę wykończył Piotr Nowakowski (14:10). Po chwili znów wybuchła radość, as Kurka i atak na kontrze Bartmana zwiastowały triumf (16:10). Rywal leżał na deskach po ciężkim nokaucie, nie mógł się podnieść i zdawał się mieć po prostu dość. Biało-Czerwoni punktowali bez litości, nie zważając na rozpaczliwe ataki Amerykanów, którzy zerwali się do walki w końcówce. Po "bombie" Bartmana z prawej flanki było już 21:16, polscy kibice wiwatowali z radości. Nierówną walkę zakończył as serwisowy Kurka, było 24:19, mecz już nie mógł skończyć się innym wynikiem niż 3:0 dla Polski. Wreszcie Stanley zaserwował w aut, Polacy w dzikim szale wpadli sobie w objęcia.
    Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii wygrała Ligę Światową. Biało-Czerwoni w turnieju finałowym nie przegrali spotkania, byli zdecydowanie najlepszym zespołem rozgrywek. Za miesiąc będą jednym z głównych faworytów do złota igrzysk olimpijskich w Londynie.
    USA - Polska 0:3 (17:25, 24:26, 20:25)
    Sędziowali: Bela Hobor (Węgry) i Milan Labasta (Czechy)
    Widzów: ok. 10000
    Przebieg meczu:
    I set: 6:8, 11:14, 13:16, 16:21, 17:25
    II set: 8:7, 12:12, 16:14, 20:20, 24:26
    III set: 7:8, 10:13, 10:16, 12:19, 20:25
    USA: Donald Suxho, Clayton Stanley (15), Matthew Anderson (8), Sean Rooney (2), Russell Holmes (7), David Lee (4), Richard Lambourne (libero), oraz William Priddy (5), Paul Lotman (1), David McKienzie, Brian Thornton
    Polska: Łukasz Żygadło (2), Zbigniew Bartman (16), Bartosz Kurek (15), Michał Winiarski (9), Piotr Nowakowski (8), Marcin Możdżonek (2), Krzysztof Ignaczak (libero), oraz Grzegorz Kosok (5), Michał Ruciak (2).






    Z Sofii Krzysztof Gaweł, Onet Sport




  2. Post #2
    FORZA MILAN!
    Avatar mostowy
    O użytkowniku

    Dołączył
    3362 dni temu
    Mieszka w
    Skrzyszów
    Postów
    0
    Status
    Offline
    Społeczności
    Brawo dla chłopaków, mecz był bardzo dobry tak jak cała liga, jak zagrają tak w Londynie to będzie pięknie. Mam tylko jedno ale do Bartmana, imo za często daje się blokować...

  3. Post #3
    Ewelinka ; *
    Avatar Rupiec
    O użytkowniku

    Dołączył
    2397 dni temu
    Mieszka w
    Wyce ! ; D
    Wiek
    20
    Postów
    2,416
    Status
    Offline
    Społeczności
    Gratulacje dla POLAKÓW
    Zajebisty mecz <3

    Kurek brawo <3 ; )

  4. Post #4
    Puchatek
    Avatar IMPERATOR.
    O użytkowniku

    Dołączył
    2375 dni temu
    Wiek
    25
    Postów
    3
    Status
    Offline
    Społeczności
    Brawo chłopaki, kolejny historyczny dzień w polskim sporcie.
    Oby tylko forma pozostała na Igrzyska Olimpijskie i czekamy na kolejny medal !

    PS. Nawet sobie radzą bez "gwiazdeczki" Wlazłego. Bardzo dobrze.

Odpowiedz na ten temat