„Tajemniczy numer” telefonu logował się w tych samych miejscach, w których przebywała Iwona Wieczorek w ostatnich minutach przed zaginięciem. Ta wiadomość pojawiła się w aktach policyjnego śledztwa dopiero rok po tym, jak rodzina straciła z dziewczyną kontakt – informuje „Polityka”. Z tym numerem często miał się łączyć chłopak Iwony.

„Do dziś tego nie rozumiem, taka głośna sprawa, a mijały miesiące, kiedy w śledztwie nic się nie działo, nie było analizy BTS pod kątem logowania się telefonu zaginionej” – cytuje tygodnik wypowiedź policjanta, biorącego udział w sprawie.

„Polityka” informuje, że pierwsza weryfikacja zeznań świadków nastąpiła ponad pół roku po zaginięciu Iwony, wiosną 2011 roku. Również wtedy, pojawiły się dane z tzw. BTS, czyli stacji przekaźnikowej telefonii rejestrującej każdy logujący się w tej okolicy telefon.

Dopiero 21 lipca 2011 roku, po roku od zaginięcie, pojawiła się informacja o „tajemniczym numerze poruszającym się po drodze tożsamej”. Omówienie z akt: „Po kłótni i odejściu Iwony Wieczorek ten numer pojawiał się dokładnie w tych samych miejscach co zaginiona. (…) Logowania są na terenie Sopotu w okolicach miejsca ostatniego kontaktu Iwony Wieczorek. Następnie numer loguje się w okolicy ulicy, nawet miejsca zamieszkania Iwony Wieczorek”.

Śledczy z prokuratury nie zainteresowali się szczególnie tą informacją, „droga tożsama” to popularny w Trójmieście deptak, ruchliwe miejsce, a właścicielką okazała się kobieta – pisze „Polityka”.

Paweł i posiadaczka „tajemniczego numeru”

W aktach leżących w archiwum prokuratury w Gdańsku wynika też, że z posiadaczką „tajemniczego numeru” dość często tej nocy kontaktował się chłopak Iwony, Paweł. Przesłuchano ich kilkanaście miesięcy po zaginięciu, oboje zaprzeczyli znajomości, a dziewczyna nie przyznała się, żeby kiedykolwiek była posiadaczką takiego numeru.

Po pewnym czasie zgłosiła się jednak na policję z adwokatem i powiedziała, że przypomniało jej się, iż taki telefon ma. Nie przełożyło się to na żaden przełom w śledztwie – podkreśla „Polityka”.

Tygodnik przywołuje też inne ciekawe fakty. Z billingów wynika, że Paweł i posiadaczka „tajemniczego numeru” kontaktowali się często, gdy o sprawie zaginięcia Iwony robiło się głośno w mediach. Doszukano się też, że feralnego wieczora bawiła się w tym samym klubie co Iwona, a świadkowie twierdzą nawet, że była wcześniej dziewczyną Pawła. Do śledztwa nic to nie wniosło – puentuje „Polityka”.

Iwona widziana w Paryżu?

19-letnia Iwona Wieczorek zaginęła 17 lipca 2010 roku nad ranem. Poprzedni wieczór i część nocy spędziła w Sopocie w towarzystwie znajomych. Nad ranem odłączyła się od nich i – jak zarejestrowały kamery monitoringu miejskiego – poszła deptakiem biegnącym przez nadmorski las w kierunku Gdańska, gdzie mieszka. Do domu jednak nie dotarła.

Na początku lipca tego roku dziennikarka TVP Info spotkała się w Paryżu z człowiekiem, który pod koniec czerwca widział w jednej z paryskich restauracji kobietę łudząco podobną do poszukiwanej. Osoba ta mówiła po polsku. Niestety wszystkie prośby o wsparcie kierowane do francuskiej policji spełzły na niczym, bo według francuskich służb kobieta nie figuruje na międzynarodowej liście osób zaginionych.


Źródło: tvp.info