To odpowiedź na ćwiczenia wojskowe sąsiada z południa.
Minister sił zbrojnych Korei Północnej zapowiedział, że jego kraj jest przygotowany do "świętej wojny" z użyciem broni nuklearnej. Jego zdaniem manewry wojskowe, które przeprowadza Korea Południowa to próba wszczęcia konfliktu - informuje yahoo.com.
20 kilometrów od granicy z Północną Koreą Seul zgromadził tysiące żołnierzy, czołgi, śmigłowce, myśliwce i artylerię. Znów słychać artyleryjskie wystrzały. Tym razem jednak to tylko ćwiczenia wojskowe. Pokaz siły Korei Południowej.

Kilka tygodni po ostrzelaniu przez Koreę Północną wyspy Yeonpyeong Seul zdecydował się na zorganizowanie ćwiczeń pod nosem sąsiada z północy. Twierdzi, że manewry zaplanował już rok wcześniej.

Ćwiczą nie tylko wojska lądowe, u wschodnich wybrzeży kraju czterodniowe manewry rozpoczęła także marynarka południowokoreańska.
Tak, to pokaz siły - przyznał agencji Associated Press jeden z południowokoreańskich oficerów.
Dowódca pierwszej brygady pancernej armii Południa, generał brygady Ju Eun-sik, zapowiada zaś, że armia "ukarze surowo wroga", jeśli ponownie zaatakuje.
W stan gotowości postawiono całe siły zbrojne, jakimi dysponuje Seul. Wszystko na wypadek, gdyby sąsiad z Północy zareagował zbrojnie na manewry Południa.


sfora.pl